• Wpisów:314
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 16:26
  • Licznik odwiedzin:47 466 / 3415 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Goplana rewelacyjna i jeszcze niesamowicie trafiłyśmy na 25lecie Małgorzaty Walewskiej


  • awatar Gość: japrdle aleś ty tu karyniła... szkoda strzępić ryja. Beka z ciebie i wstyd!!! Ciekawe czy żes z tego już wyrosła, ale to wątpliwe :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Niestety i nas to dotknęło. ...

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,rozbite-auta-sciety-znak-ranna-kobieta-zderzenie-na-skrzyzowaniu,210718.html



Żegnaj Starletko nasza gwiazdeczko.... I lecz się mój mięśniu stłuczony jak kotlet...
 

 


Niestety nie tym razem...

Przecież dobrze wiem jak smakują łzy,
od dzisiaj będę tam gdzie jesteś Ty,
dzisiaj tu, jutro tam,
już od teraz swoje szczęście znam.
 

 
Ta piosenka zasługuje na osobny wpis ze względu na to że jest to historia, a piosenka została użyta i idealnie wpisuje się w ta historię.

https://youtu.be/mtf7hC17IBM

https://youtu.be/RzuXZfKg2YM
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Tym razem świętowanie 4 rocznicy ślubu zaczynamy wcześniej, bo akurat trafił się stand-up Cejrowskiego

"Ale MEKSYK" naprawdę fajnie obrazowo, w jego stylu opowiedziane przez 1,50h bez przerwy o Meksyku, o życiu o ludziach o tym co widział i co chciałby nam pokazać

Nie zawsze się zgadzam z jego poglądami ale w tego typu występach na szczęście nie ma tych przekazów tak dużo.

POLECAM

 

 
Kopenhaga 4-5 maja 2015
Jest to niezwykły trip 3 dziewczyn i jednego chłopaka. Wybraliśmy się na wycieczkę do Kopenhagi po okazyjnych cenach 39zł za osobę w jedną stronę czyli w obie 78zł. Za takie pieniądze warto się chociaż przeleciec samolotem. Ja uwielbiam latać i ten moment, kiedy samolot rozpędza się i odrywa się od podłoża. Jest to dla mnie wspaniałe uczycie. Udało się dobrać tak termin żeby nie brać noclegu i takim o to sposobem nie spaliśmy ok. 36 godzin. Wylot był o godzinie 22, oczywiście jak to z przelotami w Rayanair, odprawilismy się sami, ale i tak na lotnisku byliśmy wcześniej, wypilismy za dobrą podróż wino. Ruszyliśmy bez opóźnień, po północy byliśmy już w Kopenhadze. Porazilo nas po wylądowaniu ogromne lotnisko. Wszystko bardzo dobrze oznaczone. Bez problemu kupiliśmy dobowe bilety na metro, kolej i autobusy dla osoby dorosłej jest to koszt 80 koron. W automatach można płacić i kartą i pieniędzmi. Nie zawiedlismy się też na lotnisku gdzie na każdym kroku można było zabrać darmową mapę Kopenhagi z zaznaczonymi połączeniami. Na metro się spóźnilismy, ale bez problemu bezpośrednio z poziomu lotniska wyjechaliśmy na peron kolei. Okazało się, że kolega który z nami jechał ma koleżankę pracująca w barze właśnie w Kopenhadze, było to dla nas zbawienie, bo nie wiedzieliśmy na początku rozmów o wyprawie co ze sobą robić w godzinach od północy do ok. 5 rano i jak na zbawienie zjawiła się Marzena. Wysiedlismy na stacji Norhort. Z pomocą mapy dotarliśmy do baru. Posiedzieliśmy z nią w barze, pomoglismy posprzątać, pogadalismy, popilismy piwo. Marzena pomogła nam zaplanować dzień. Miasto było łaskawe i w nocy i nad ranem było dosyć ciepło i przyjemnie. Wszystko na mapie wydawało nam się dalekie i wycieczka żeby zobaczyć mała syrenke prawie na cały dzień. Po wyjściu z baru Marzena z nami pochodziła i doprowadziła właśnie do syrenki. Okazało się, że wszystko jest dość blisko i większość miasta zwiedziliśmy pieszo. Dalej zwiedziliśmy resztę punktów , które były w planie czyli Christiana, enklawa w której "legalnie" można palić. Płyneliśmy statkiem, który płynął i pokazywał najważniejsze obiekty Kopenhagi. Mieliśmy szczęście zobaczyć z daleka statek rodziny królewskiej. Niesety zaczął padać mocno deszcz. Byliśmy już tyle godzin na nogach , że udanie się na ciepły posiłek spowodowało u nas spadek energii i udaliśmy się na lotnisko na którym przespalismy się przed lotem. Świetna przygoda z super ekipą. Ciekawe doświadczenie. Chętnie wrócę zwiedzić Kopenhage jeszcze raz. Bardzo przemyślane i nastawione na ludzi miasto dobrze się w nim czują mieszkańcy ale I turyści.
 

 
Piosenki tego lata
 

 
Ciekawy projekt, gdzie stare filmy są prezentowane z dubbingiem. Wybralismy sie na Nosferatu - http://www.kinopraha.pl/cykl/niemy-movie-kinie-praha

Niezwykłe doświadczenie.

 

 
Zostałam zarażona Marcusem Millerem akurat wtedy kiedy miała premierę jego nowa płyta więc leciała w kółko dobre parę dni i w domu i w pracy.


"AFRODEEZIA – to najnowszy album genialnego amerykańskiego gitarzysty, kompozytora aranżera i multiinstrumentalisty Marcusa Millera. Jego charakterystyczny styl gry na gitarze basowej jest rozpoznawalny dziś na całym świecie. Muzyk ma w swoim dorobki współprace z największymi gwiazdami muzyki jazzowej i nie tylko. min Milesem Davisem, Arethą Franklin, Lutherem Vandrossem, Davidem Sanbornem, czy Alem Jarreau. Jest też laureatem nagrody Grammy w 2001 roku za najlepszy album jazzowy."

Oto jeden z moich ulubionych utworów :

W tej całej euforii w listopadzie idę na jego koncert
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Tym razem w ramach wyjść kulturalnych od "Cześć Paweł" poszliśmy na "Kupca Weneckiego" Williama Shakespeare do Teatru Dramatycznego
http://teatrdramatyczny.pl/index.php?option=com_content&;view=article&id=2213&Itemid=744





Niestety nie była to najlepsza sztuka na której byłam, widać było niedoróbki, zespół jest nie zgrany, może nawet się nie lubią.
Sztuka nie jest na początku łatwa w odbiorze, ale z czasem można się przyzwyczaić. Do tej pory części wątków nie rozumiem i nawet nie czuje potrzeby je rozwikłać.
 

 


Szczególnie piosenka
Would things be easier if there was a right way?
Honey, there is no right way.

And so I fall in love just a little, oh a little bit every day with someone new
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Bardzo chciałabym mieć ten obraz.... Uwielbiam Randi Antonsen

http://www.randiantonsen.com/
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Czemu mam wrażenie, że teraz jest jakiś przełomowy czas, wszystko mi się porządkuje w głowie, ale najpierw muszę stworzyć ogromny bałagan. Rozprawienie się z przeszłością, zamknięcie niektórych drzwi i powiedzenie STOP. Nie wiem kiedy czas nagle tak pognał. Nie wiem czemu, ale ostatnia dekada chyba się u mnie w głowie kończy. 2005-2015 zupełnie nowa, ale jednak taka sama JA. Wciąż mi się chce. Jak Adek zapytał jakie ja mam cele, aż przez parę minut nie mogłam zamilknąć, a on na to spokojnie powiedział, że chce po prostu w tym moim życiu uczestniczyć, cokolwiek bym nie wymyśliła... On nie nadąża za mną, ja sama za sobą nie nadążam, nie wiem już co chce i kiedy i dlaczego. Tak dużo mnie ciekawi, tak dużo bym chciała, tak bardzo mnie wszystko ostatnio nudzi.